Przedwczoraj
To była porywająca sesja, szczególnie za sprawą pięknej Mamy Chłopca, która jest baletnicą! Wyobrażacie sobie moją radość na widok tych wszystkich strojów i stres bo przecież zadanie niestandardowe;)
Wszystko pięknie wyszło a Agnieszka, Michał i Miłosz to zawodowi modele.
Niezwykle kochający i cudownie współpracujący.
Szczególnie zadziwił mnie prawie 3latek, który dzielnie z cierpliwościa znosił stylizacje i kolejne pozowanie. Dlatego tez zdjęcia podzieliłam na dwie czesci. Dzisiaj ta rodzinna a za dni parę roztańczona;)
Miłosz jest mistrzem min. Po prostu rozbraja;)











Moja ulubiona fota!

i na koniec zapowiedź drugiej częsci sesji:)

16 maja 2012
Jest taka jedna rodzina. Na której wspomnienie na mojej twarzy pojawia się automatycznie uśmiech:)
Taka rodzina, którą miałam okazję poznać na początku kwietnia przy okazji Chrztu Świętego małego Maximiliana Salvatore.
Do dzisiaj czuje smak ogromnego czekoladowego jaja, błekitnego confetti i ciasta takiego dziwnego ze skórką? (pomóżcie proszę co to było to co do domu jeszcze dostałam? ;))
Atmosfera taka jak na zdjęciach.
Piękna uroczystość!
PS. Ładne zaległości blogowe mam skoro jeszcze z początku kwietnia znalazłam folder na pulpicie;)











I piosenka:) Mam nadzieję ze to ta!
15 maja 2012
Młody gesty ma takie królewskie:) Śmieszny mały gość do zjedzenia po prostu.
Z oczami kombinatora, do tego ta jego fryzura!
Nie mogę doczekać się na sesji jego braciszka Huberta, który jest w drodze!
A z mamą Chłopca mogłabym godziny przegadać.
Tata równie przesympatyczny.
Kocham moja pracę! Mówiłam już to? ;)












14 maja 2012
W sumie projekt na ostatnią chwilę, bo elfy/wróżki są na czasie od niedawna.
Na początek napiszę, że nie było łatwo to wszystko złożyć ze sobą.
Że w nocy z piątku na sobotę nie mówiłam pięknie wydzierając kolejny kawałek materiału do dekoracji;)
Ale rano gdy Ona to wszystko zobaczyła.
Ten zachwyt.
Zaniemówiła:) Jak się później na imprezie okazało na dłużej bo przyjechała jej Miłość;)
Dla tej jej radości. Warto robić wszystko.
Zdjęć dużo, bo trudno było mi sobie odmówić;)
Zapraszam na to nasze wróżkowo pastelowe party!













Tort i babeczki zrobiły Panie z Owacji.
Bardzo polecam. Nie dość, że pięknie wyglądały, idealnie dopasowane były do dekoracji to takiego tortu jeszcze pysznego nie jadłam;)
Hitem imprezy okazały się owoce w kubeczkach i szaszłyki żelkowe. Nic wielkiego a cieszyły sie ogromnym zainteresowaniem dzieciaków:)
No i słomki. Niby nic wielkiego ale tak mnie cieszą, że dzisiaj aparat powstał z ich pomocą z kartonu po farbach.
14 maja 2012
Drodzy Panowie! Nie obraźcie się;) ale z moich obserwacji sesyjnych wynika, że dziewczyneczki są zdecydowanie bardziej dominujące niż chłopaki.
Mała taka niepozorna Tośka a jak sie wydarła na brata to zaraz jej oddał to co chciała:D
Ale nie tylko oni. Gdy tylko mam okazje gościć na zdjęciach rodzeństwo to zawsze jest podobnie. Nieważne czy płeć żeńska starsza czy młodsza. Taka to siła kobiet:) Czy to przypadek?
No ale do rzeczy. Trochę zdjęć studyjnych, troche plenerowych. Bardzo sympatycznie z nadzieją na to ze nauczymy sie z mamą dzieciaków Asią szyć spodniczki dla naszych córeczek już niebawem;)









