Kontakt

Maja Marciniak
Tarnowo Podgórne

maja@mimiphotography.pl
telefon 660 586 125
facebook.com/mimiphotographypl
www.mimiphotography.pl

O mnie

"Zapominamy to, co chcemy pamiętać, a pamiętamy to, o czym chcielibyśmy zapomnieć." - Cormac McCarthy

Dlatego robię zdjęcia?
Bo zachwyca mnie wszystko inaczej
od czasu gdy jestem Mamą.
Widzę więcej. Inaczej. Lepiej.

Lubię myśleć, że utrwalam Dziewczynce wspomnienia. Rejestrować to co widzi i to o czym być może zapomni...

Bo jestem pewna, że chciałaby pamiętać o tym wszystkim co widzieliśmy. I jaka była cudna. Jeśli Ty także pragniesz zachować dziecku wspomnienia w formie zdjęć, zapraszam!

Maja Marciniak
26 września 2011
Wróciłam i co najważniejsze przeżyłam;)

Zmęczona totalnie i jednocześnie naładowana taką energią, że nie mogłam oderwać się od zrobionych zdjęć.
Patrzę na każdą mini sesję i myślę o tych wszystkich rozbrykanych, czasem nieśmiałych, krnąbrnych, uroczych i cudnych dzieciach, które w sobotę poznałam.
Spotkać tylu ludzi w tak krótkim czasie to naprawdę niesamowite przeżycie.
Zabrakło nam czasem paru minut by dłużej porozmawiać ale widząc fotki przywołuję nawet te urywki rozmów z Wami, negocjacje i przekupstwa, śpiewane piosenki, recytowane wierszyki, torty na głowie i latające nad nami piłki.
Może z niektórymi mamami uda mi się spotkać przy kawie by rozmowy dokończyć? Oczywiście w Cafe Bebe. Byłoby miło :)
Także dziękuję Wam wszystkim za to ze byliście. Za doskonałą współpracę i miłe słowa.
Niezwykle mobilizujące i budujące.

Ściskam moje dziewczyny, Ewelinę i Karo, dzięki którym w kadrze nie pojawiły się zbędne gadżety, doskonale pomogły mi ogarnąć kwestie organizacyjne. Poza tym nasze trio pięknie śpiewa cztery małe krasnoludki i inne dziecięce hity:)

Dziękuje także Martusi i Markowi z Cafe Bebe. Praca z Wami to czysta przyjemność! Zdecydowanie gdy uporam się z obróbką zdjęć, muszę obrobić dla Was jakąś dobra kolacje;)

Podziękowania dla portalu Dziecipoznan.pl za wsparcie patronatem i cudna relacje.

I na koniec Markowi, mężowi, dzielnemu asystentowi, co musiał nosić kocyki, tła, sprzęty i piłeczki i momentami znosić humory dzień przed pani fotograf;)

Prawie jak Oskary co? ;)
Fajnie było! To i mam komu dziękować prawda? :)