Kontakt

Maja Marciniak
Tarnowo Podgórne

maja@mimiphotography.pl
telefon 660 586 125
facebook.com/mimiphotographypl
www.mimiphotography.pl

O mnie

"Zapominamy to, co chcemy pamiętać, a pamiętamy to, o czym chcielibyśmy zapomnieć." - Cormac McCarthy

Dlatego robię zdjęcia?
Bo zachwyca mnie wszystko inaczej
od czasu gdy jestem Mamą.
Widzę więcej. Inaczej. Lepiej.

Lubię myśleć, że utrwalam Dziewczynce wspomnienia. Rejestrować to co widzi i to o czym być może zapomni...

Bo jestem pewna, że chciałaby pamiętać o tym wszystkim co widzieliśmy. I jaka była cudna. Jeśli Ty także pragniesz zachować dziecku wspomnienia w formie zdjęć, zapraszam!

Maja Marciniak
14 listopada 2011
Bycie rodzicem ma niezliczoną ilość plusów. Że wychwalam ten stan to chyba już wiecie;) Jednym z tych bonusów jest przeżywanie i odtwarzanie swojego dzieciństwa.
Tak wiele przypominam sobie teraz gdy robimy z Dziewczynką dużo nowych rzeczy.

Pamiętam czas przed każdym koncertem. Szykowanie eleganckiego stroju. Takie poczucie, ze dzień jest ważniejszy niż inne.

Mój Tata opowiadał nam w drodze, jak wielkim wydarzeniem cotygodniowym dla niego była prosinfonica. Co sobotę z bardzo daleka, będąc w 3 klasie szkoły podstawowej, jeździł do Poznania. Czasem z biletem, czasem na gapę. Ale zawsze na galowo z białym kołnierzykiem;)

Bycie z Dziewczynką w Auli po raz pierwszy było tak niesamowitym doświadczeniem, że obawiam się ze nie znajdę słów by opisać uczuć jakie tej przygodzie towarzyszyły.
Przeniosłam się w czasie. Wszystko jest takie samo jakie było. Takie jak zapamiętałam.
Zapach. Zawsze robiące wrażenie wielkie schody, żyrandole, ciężkie zasłony za którymi się chowaliśmy. Starsze panie elegancko ubrane, pomalowane jarzębinowymi szminkami i pachnące specyficznymi perfumami z lornetkami w rękach. Z tą tylko różnicą, że z czułością uśmiechające się do mojego Dziecka.

A Dziewczynka zadziwiła. Spędziłyśmy w sumie w Auli ponad 1,5 godziny. Z czego siedziała ponad 40 minut ciągiem. Piękna, dostojnie ubrana i przeżywająca czy już może bić brawo. Gdy już coś mówiła to szeptem. Trzymała mnie za rękę i raz po raz spoglądała na mnie z uśmiechem.

Żałuję ze lata temu przestałam grać. I tego ze na całe moje dorosłe życie praktycznie muzykę poważną odstawiłam. Do czasu gdy pojawiła się ona. I przy Niej tych strat trochę nadrobię.

Kolejny plus mam. Znowu:)
Następny koncert 17 grudnia. Zespół Pieśni i Tańca MAZOWSZE.

Następny koncert 17 grudnia. Zespół Pieśni i Tańca MAZOWSZE.
Może się spotkamy?